Kinowe przygody
Za każdym razem, gdy jestem w kinie, staram się nie zwracać uwagi na to co się dzieje dookoła
Poza przytuleniem się do tej drugiej połówki, raczej nie mam jakichś specjalnych przygód związanych z kinem. Może to i dobrze. Kino ma skupiać uwagę na ekranie a nie na tym co się dzieje dookoła.
Swoją drogą wybieram się z Ewą na Salt. Jak oceniacie ten film?
Czas na giełdę
Jutro premiera nowego Ebooka złotych myśli „Czas Na Giełdę”.
Gdy słyszysz o zarabianiu na giełdzie, rynkach kapitałowych oraz zbijaniu fortuny na handlu ropą, złotem i walutach, to czy coś nie podpowiada Ci, że warto byłoby się TYM wreszcie zająć?
Być może chciałbyś zrobić pierwszy krok w tym kierunku, ale jeszcze inna część Ciebie mówi: jeszcze nie teraz. Niestety z takim podejściem możesz nigdy nie wystartować do wyścigu o prawdziwe pieniądze. Dlaczego?
Fragment:
http://mojasuperfirma.pl/cng_fragment
Wybaczcie zastój
Cześć wszystkim.
Musicie mi wybaczyć dłuższy zastój na blogu. Spowodowany jest faktem, że zajmuję się rozwijaniem innego projektu. Ile jeszcze potrwa? Szczerze mówiąc nie wiem ale będę się starał, aby jak najmniej. Uzbrójcie się jednak w cierpliwość
Pozdro
Chamowatość
Fakt, czy sprzedawca jest chamski lub miły, nie zależy moim zdaniem od tego czy to Polska czy nie Polska.
Bardziej na to ma wpływ wiek sprzedawców i to czy jest to sklep sieciowy czy mały osiedlowy sklepik.
Duże sklepy sieciowe, dbają o swój wizerunek. Zatrudniają młode osoby, które da się jeszcze uformować na dobrego sprzedawcę. Ktoś, kto jest chamski, żegna się z pracą momentalnie. Taka firma nie może sobie pozwolić na uszczerbek na wizerunku.
W przypadku małych osiedlowych sklepików, ma się to już gorzej. Niby „klient jest najważniejszy”, ale właściciele i personel są raczej przekonani, że klient i tak i tak do nich przyjdzie bo ma blisko. Nic bardziej mylnego. O ile właściciel takiego sklepu jako tako dba o klientele, to personel (a zwłaszcza w podeszłym wieku) już nie. Takie babcie rodem z PRL przyzwyczajone są właśnie do schematu, że klient i tak będzie. A jak się pracuje dla kogoś, to już tego kogoś problem czy klient jest. A ona biedna musi, gdy jest klient, wstać, zapytać o coś i co gorsza przynieść towar. A przecież jak klienta nie będzie to i tak właściciel mi musi zapłacić. Taka umowa nie?
Co ciekawe w dużych, ale nie sieciowych, sklepach sprzedawcy często patrzą na klienta wzrokiem „i tak Cię na to nie stać”. To też bywa wkur.iające.
Seks, czy internet? Internet, czy seks? Heh
Tutaj trudno mi stanąć po którejkolwiek ze stron barykady
Z sexu zrezygnować nie mogę bo 1) jest przyjemy, 2) moja kobieta by mnie zabiła.
Internetu również sobie odpuścić nie mogę ponieważ dzięki niemu zarabiam pieniążki (jak na razie małe ale jednak). Bawię się programami partnerskimi i giełdą, a bez internetu będzie z tym kaplicha.
Trudno natomiast porównywać sex i internet. Oba mają i wady i zalety. Ale to mimo wszystko są 2 różne kategorie. To tak jak by porównywać wypad do kina z jedzeniem pizzy. Po prostu piernik z wiatrakiem niewiele mają wspólnego. Choć jedno od drugiego pochodzi
Rozumiem, że jest wiele dzieci Neo, które uprawiają cyberseks i same się sobą zabawiają oglądając porno strony, ale na szczęście ktoś, kto ma drugą połówkę nie musi czynić takich praktyk.
Dlatego zajmuję w tej sprawie stanowisko neutralne
P.S.
Zapraszam do zakupu tego ebooka: http://blog.michalfutera.pl/impreza/
Detektywi
Wczoraj będąc w pracy dostałem telefon. Dzwonili po raz kolejny z Krakowa z banku twarzy. Już miałem im grzecznie podziękować myśląc, że po raz kolejny chodzi o statystowanie, a tutaj laska mi składa zupełnie inną propozycję
Okazuje się że mam szansę zagrać jedną z głównych ról w odcinku Detektywów TVN
Jeśli się dostanę to zagram … dresa i fana JP100%.
Szczegółów odcinka nie będę zdradzał ale do dziś jestem w szoku z takiej propozycji
W przyszły piątek jadę pogadać z reżyserką a jak się uda to 30 będzie kręcony odcinek
Trzymać kciuki

